Magda Steczkowska | „Nikt mi niczego nie nakazuje. To mój wybór.”


Michał Węgrzyn: Wzięła Pani udział w programie „Twoja twarz brzmi znajomo”. Jak wspomina Pani to przedsięwzięcie? Która z kreacji była dla Pani największym wyzwaniem? 

Magda Steczkowska: Najtrudniejsza była dla mnie chyba Kylie Minogue, ponieważ musiałam nauczyć się bardzo trudnego układu choreograficznego w krótkim czasie. Najtrudniejsza emocjonalnie: Miley Cyrus i Sebastian Karpiel – Bułecka. Mam bardzo miłe wspomnienia związane z tym programem, a przede wszystkim z ludźmi, których tam spotkałam. Mam nadzieję, że nasze przyjacielskie relacje będą trwały długie lata.

MW: Kiedy możemy spodziewać się kolejnej płyty? W jakiej stylistyce będzie ona utrzymana? 

MS: Kolejna płyta jest dla mnie dużym wyzwaniem. Po raz pierwszy mam nie jednego, a kilku producentów co jest bardzo ciekawym doświadczeniem. Znajdą się na niej piękne utwory autorstwa Marka Kościkiewicza, Filipa Siejki i Adama Niedzielina. Teksty będą moje, ale tradycyjnie kilka z nich napiszą inni, znakomici autorzy. Cieszę się bardzo, że w większości utworów zagra kwartet smyczkowy, dla którego aranżacje napisał Misza Hairulin. Niezwykle wrażliwa dusza. Nagrania ruszają w marcu w rewelacyjnym Alwernia Studios.


stecz1
fot. Bernard Hołdys

 


MW: Czy jest osoba, z którą marzy się Pani nagrać duet albo chociaż wystąpić na żywo? 

MS: Oczywiście! Kayah, Anna Maria Jopek, Sting, Prince i wielu innych.

MW: Nagrywanie, koncertowanie, prowadzenia bloga, a przy tym wychowywanie trójki dzieci – czy doba nie jest za krótka? Jak udaje się Pani organizować czas, by móc wszystko ze sobą pogodzić? 

MS: Niebawem ruszy jeszcze mój videoblog! (śmiech) Doba jest zdecydowanie za krótka. Przynajmniej póki moje córki są małe, ale nie narzekam. Nikt mi niczego nie nakazuje. To mój wybór. Wciąż mnie gdzieś gna…

MW: Kogo prywatnie słucha Magda Steczkowska? 

MS: Bardzo różnych gatunków muzyki. Od muzyki poważnej przez jazz, pop do rocka, a nawet country. Piękne melodie to podstawa.

MW: Pochodzi Pani z bardzo muzykalnej rodziny, czy Pani córki również uczą się grać na jakichś instrumentach? 

MS: Tak. Zosia i Michalinka chodzą na lekcje gry na pianinie. Antosia rozpocznie naukę w przyszłym roku, choć bardzo chciałaby już tak jak starsze siostry.

MW: Jak wygląda proces tworzenia? Najpierw teksty, czy muzyka? 

MS: W moim przypadku zawsze muzyka. Nie mam tekstów w szufladzie. Przeważnie jak tylko usłyszę utwór, to wiem o czym będę pisać. Jeżeli tak się nie dzieje, proszę o napisanie tekstu kogoś kogo twórczość bardzo cenię jak Paulina Przybysz, czy Jacek Cygan.

MW: Dziękuję bardzo za rozmowę 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *