„Pajęcza Sieć” w Syrenie | recenzja spektaklu


Teatr Syrena wychodzi naprzeciw oczekiwaniom wielbicieli klasyków kryminału z angielskim poczuciem humoru. „Pajęcza sieć” Agaty Christie, w reżyserii Wojciecha Malajkata i scenografią Allana Starskiego. Czy to nie wystarczająca zachęta, by się wybrać?     

Niezdecydowanym zapowiem, że będzie się działo! Znudzona swoim statycznym życiem Klarysa rozmarzy się i zapragnie rozrywki w postaci trupa w salonie. Jakie będzie jej zdziwienie, gdy jej prośby zostaną wysłuchane! Od tego momentu, historia nabierze tempa. Do rozwiązania zagadki dołączy się nieco dziwny detektyw Lord, który w rytm muzyki, ostatecznie dowiedzie prawdy. Nie będzie to jednak tak proste i oczywiste, jak mogłoby się wydawać (dlaczego w takich historiach pierwsze podejrzenia padają na kamerdynerów?). Salon pełen zakamarków skryje mnóstwo tajemnic, a pozornie przypadkowe zbiegi okoliczności okażą się ukartowanym działaniem. Tok śledztwa pochłonie nas w całości i będzie trzymał w napięciu do ostatnich chwil, a rozwiązanie zagadki okaże się niespodziewane.


pajecza-siec-fot-teatr-syrena_1920x1080_1146


Tytuł „Pajęczą sieć” idealnie odzwierciedla klimat stworzony na teatralnych deskach. Scenografia oskarowego mistrza pozwala nam przenieść się do angielskiej posiadłości i wręcz poczuć tę wilgoć mrocznego wieczoru. Fabuła jest naszpikowana świetnymi dialogami i komicznymi sytuacjami. Choć Magdalena Wójcik w roli Klarysy i Piotr Polk jako detektyw Lord stawiają poprzeczkę na bardzo wysokim poziomie, reszta zespołu absolutnie staje na wysokości zadania! Dzięki nim, balansując na granicy komedii i kryminału, z minuty na minutę bawimy się coraz lepiej. A gdy wreszcie nasza ciekawość zostaje zaspokojona rozwiązaniem tajemnicy, przychodzi ochota na filiżankę mocnej, angielskiej herbaty 🙂 Polecam nie tylko wielbicielom kryminałów!

 

Autor: Aleksandra Szymankiewicz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *