„RUBY” – Futurystyczna komedia romantyczna w Teatrze WARSawy


„RUBY”  – to historia pisarza Calvina Weira – autora dotychczas jednej bestsellerowej powieści – która poruszyła w posadach amerykański świat literacki. Po dziesięciu latach od premiery książki pozostaje on jednak autorem „jednej powieści”. Neurotyczny Calvin, będąc w głębokim twórczym kryzysie, szuka natchnienia i pomocy u swojej pani psycholog, pod której wpływem zaczyna pisać historię romansu z dziewczyną swoich marzeń. Autor powoli zakochuje się w napisanej przez siebie postaci. Pewnego ranka spotyka dziewczynę przygotowującą śniadanie w jego kuchni…    

„Ruby” to swoista komedia romantyczna pełna Allenowskiego humoru i futurystycznych kontekstów. Nawiązuje do współczesnych trendów, zapoczątkowanych w kinie przez Charliego Kaufmana i Spike’a Jonze’a . To właśnie ich „Zakochany bez pamięci”, „Jak we śnie” czy niedawne „Her” przecierają szlak dla nowego gatunku, w którym obyczajowość miesza się z science fiction.


maxresdefault


 

REŻYSER  Adam Sajnuk:

Robię futurystyczną komedię romantyczną, idąc tropem filmowym. To nowy gatunek, który łączy obyczajowość, nadzwyczajne zdarzenia, melodramat, a wszystko to w opakowaniu science fiction. „Ruby” to baśń fantasy. Bohater pisze o dziewczynie swoich marzeń i nagle ta dziewczyna pojawia mu się w domu, a on może na stronicach powieści wpływać na nią, trochę jak Pan Bóg. Decyduje kim ona jest i jaka jest dla niego.

OBSADA
Mateusz Banasiuk:

Jest to nietypowy tekst jak na realizację teatralną, ponoć to futurystyczna komedia romantyczna. Nie wiem czy będzie romantyczna, nie wiem czy będzie komedia, na pewno będzie futurystyczna. Wgłębiam się w postać, którą gram imam wrażenie, że jest bardzo podobna do mnie, że ja mam w sobie postać Calvina. Ten spektakl to coś, na co bardzo długo czekałem.

Maja Bohosiewicz

„Ruby” to piękna historia miłosna. Poprzez swój magiczny akcent przenosi nas w odległe od siebie stany i emocje. Daje nam impuls do refleksji, czy mamy prawo zmieniać ludzi pod swoje dyktando i czy istnieje prawdziwy ideał.

Sonia Bohosiewicz:

Będzie śmiesznie, będzie romantycznie, będzie magicznie. Oprócz tego jest to tekst dotykający trudnej kwestii, mówiący o tym, czy powinniśmy się naginać w związku do siebie nawzajem, czy możemy kogoś konstruować na swoje wyobrażenie.

Edyta Olszówka:

„Ruby” traktuje o szukaniu tożsamości, o tym, jak sobie dać radę z sukcesem i potem móc iść dalej. Uczy nas, co zrobić, żeby nas nie uśpił sukces. Ukazana jest klęska człowieka z powodu jego sukcesu. Ten spektakl pokazuje też, jak bardzo technika oddaliła nas od siebie, jak bardzo zamykamy się w swoich cubach i jak bardzo boimy się zbliżyć do drugiego człowieka.

Sławomira Łozińska:

Od dłuższego czasu jestem więcej niż aktywnym widzem teatru Adama Sajnuka, w związku z tym zaproszenie mnie do tego spektaklu traktuję jako spotkanie z reżyserem wpół drogi. Jego konsekwencja tytułowa jest mało ortodoksyjna. Adam jest twórcą teatralnym szeroko otwartym na całość: na teatr mieszczański, offowy, kabaretowy. Zawsze zaskakuje mnie fakt, że mieści w sobie taką niekonsekwencję w tej konsekwencji. Próbuje różnych gatunków i robi to w sposób nieprzypadkowy Adam świetnie porusza się w adaptowaniu filmów. Ma swój klucz. Opowiada bardzo dobrym językiem, świetnie czyta nuty teatralne.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *