Zwycięzca programu „Mam Talent” | Wywiad z Marcinem Wyrostkiem



Kamila Kubat: W 2009 roku wygrał Pan program Mam Talent, od tamtego czasu stał się Pan rozpoznawalny w całej Polsce?


Marcin Wyrostek:
Czy zupełnie w całej Polsce to nie wiem, ale rzeczywiście dużo więcej osób miało okazję mnie usłyszeć, być na moich koncertach. Otrzymałem olbrzymią ilość głosów od telewidzów za co jeszcze raz bardzo dziękuję. Program Mam Talent był oglądany przez ok 8 mln Polaków – była to dotychczas największa moja widownia.
.

KK: Jak zmieniło się Pana życie po programie Mam Talent?
.

MW:
Moje życie nabrało bardzo dużego rozmachu, spełniam moje muzyczne marzenia, występuję na bardzo dużych festiwalach muzycznych, produkuję różne koncerty, aktualnie wydaję nową płytę – już czwartą płytę w mojej karierze, koncertuję z orkiestrami, z moim zespołem, z wieloma znanymi artystami polskiej sceny muzycznej.

 .

KK: Czy teraz, z perspektywy czasu, może Pan powiedzieć, że znowu zdecydowałby się Pan na udział w programie?
.

MW: Oczywiście, że tak. Ten program otworzył mi drzwi do nowego świata. Wcześniej brałem udział w wielu międzynarodowych konkursach i festiwalach w Polsce jak i za granicą, ale największy wpływ na moje życie miało zwycięstwo w programie Mam Talent.

 .

KK: Z muzyką jest Pan związany od najmłodszych lat. Skąd wzięła się ta pasja?

.

MW: Dzięki mojemu tacie poznałem świat muzyczny, to właśnie tato był moim pierwszym nauczycielem, dzięki niemu gram na akordeonie. W późniejszych latach przerodziło się to już w moją taką szaloną pasję – ćwiczyłem po nocach na akordeonie w garażu, spisywałem utwory z kaset, aranżowałem wiele różnych utworów na akordeon i tak do 6:00, 7:00 rano po czym pakowałem plecak i szedłem do szkoły. Nie musiałem spać, wystarczała mi muzyka.

.

KK: Czy od zawsze zamierzał Pan związać swoją przyszłość z muzyką?

.

.MW: Od dzieciństwa obcowałem z muzyką i nie widziałem innej drogi. Pomimo tego, że jestem ścisłowcem, nigdy nie miałem żadnych problemów z przedmiotami takimi jak matematyka, chemia czy fizyka to jednak wybrałem studia muzyczne, aby dalej realizować swoją pasję, aby być w życiu jak najbardziej szczęśliwym.

 .

KK: Jak teraz wygląda Pana życie? Dalej uczy Pan na Akademii Muzycznej w Katowicach? Może gdzieś jeszcze?

.
MW: Tak, aktualnie nadal uczę na Akademii Muzycznej w Katowicach, ale jest to moje dodatkowe zajęcie. Skupiam się głównie na graniu koncertów, na ćwiczeniu i realizowaniu się na scenie. Jest to bardzo wymagające, czasochłonne i ciężko pogodzić z innymi zajęciami.

 .

KK: Jak reagowali Pana studenci na wygraną w programie?
.
.MW: Wszyscy mi gratulowali, było to bardzo pozytywne. Myślę, że był to także dla nich świetny sygnał, że warto ćwiczyć, że można grać czynnie i na tym skoncentrować swoje życie. Mało jest akordeonistów, którzy tylko grają koncerty i do tego się ograniczają. Z reguły każdy uczy w przykładowo w trzech miejscach i dorywczo występuje na scenie. Niestety bardzo trudne mamy w Polsce realia.

 .

KK: Pańska płyta zyskała miano najpierw złotej, później platynowej. Jak Pan odniesie się do tego sukcesu?

.
MW: To olbrzymie wyróżnienie, za które dziękuję bardzo wszystkim osobom, które kupiły moją płytę. Jest to dla mnie zupełnie abstrakcyjne. Jak wydawałem pierwszą płytę to zastanawiałem się z wydawcą czy jeden czy dwa tysiące sztuk wyprodukować, a tu się okazało, że zapotrzebowanie było na dziesiątki tysięcy. W dzisiejszych czasach płyty praktycznie się nie sprzedają.

KK: Jak teraz wygląda Pana kariera muzyczna?

MW: Cały czas czynnie koncertuję. 14 lutego 2015 jest premiera mojego nowego albumu „For Alice”, koncert inaugurujący trasę koncertową promującą album także odbywa się w same walentynki w katowickim spodku, potem odwiedzę ok. 20 miast w Polsce. Na mojej nowej płycie występuje orkiestra kameralna AUKSO pod dyrekcją Marka Mosia, moi przyjaciele z zespołu Corazon oraz gościnnie kapela dęta tzw. dechovka. Jesteśmy cały czas w trasie, koncertujemy w wielu miastach – żyję prawdziwym życiem muzyka.

KK: Jakie ma Pan plany na przyszłość? Jakieś nowe projekty?


MW: Mam już kilka nowych pomysłów na projekty oraz płyty jakie chciałbym zrealizować w przyszłości. Nie chcę zdradzać szczegółów, aby nie zapeszać. Mam nadzieję, że wszystko będzie się tak układało jak do tej pory, a ja będę mógł stale grać, grać i jeszcze raz grać!

.

KK: Dziękuję bardzo za poświęcony czas i życzę dalszych sukcesów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *